Jesień przyszła do nas nie tylko złotymi liśćmi i chłodniejszym powietrzem, ale też zapachem cynamonu unoszącym się w naszym domu. Dziś postanowiliśmy ocieplić zimne dni – które ostatnio rozgościły się na dobre – i upiekliśmy wraz z mieszkańcami cynamonki.



Sam proces wyrabiania ciasta, rolowania i układania ślimaczków w formie miał w sobie coś kojącego, idealnie wpisującego się w rytm nowej pory roku.

Wspólne smakowanie słodkich bułeczek zamieniło zwykły dzień w wyjątkowo aromatyczne spotkanie.